Od pomysłu do stoiska: czy sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w lubelskiem wymaga firmy?
Działalność nierejestrowana a legalna sprzedaż rękodzieła
Sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w województwie lubelskim można prowadzić na kilka sposobów: w ramach działalności gospodarczej, w formie działalności nierejestrowanej albo jako sprzedaż okazjonalną. Najczęściej twórcy zaczynają od działalności nierejestrowanej, bo jest najprostsza formalnie i nie wymaga wpisu do CEIDG ani płacenia ZUS-u.
Działalność nierejestrowana to sprzedaż, którą prowadzi osoba fizyczna bez rejestracji firmy, pod warunkiem że:
- nie prowadziła działalności gospodarczej w ciągu ostatnich 60 miesięcy (z wyjątkami, np. zawieszenie),
- jej miesięczny przychód z tej sprzedaży nie przekracza ustawowego limitu (kwota zmienna w czasie – należy sprawdzić aktualny próg na stronie gov.pl),
- działalność ma charakter drobny, dodatkowy, bez zatrudniania pracowników.
Taka forma sprawdza się świetnie, jeśli sprzedajesz rękodzieło na kilku jarmarkach w woj. lubelskim w roku, testujesz produkty i budujesz pierwszych klientów. Nadal jednak musisz być przygotowany na rozliczanie przychodów w PIT oraz na obowiązki wobec urzędu skarbowego, a organizatorzy jarmarków mogą wymagać pisemnego oświadczenia, że działasz jako osoba fizyczna w ramach działalności nierejestrowanej.
Kiedy trzeba zarejestrować działalność gospodarczą
Jeżeli sprzedaż rękodzieła przestaje być „dodatkiem” i zaczyna przypominać regularny biznes – uczestniczysz w wielu jarmarkach w Lublinie, Zamościu, Chełmie czy Puławach, masz stałych klientów, prowadzisz sklep online – zwykle pojawia się obowiązek rejestracji działalności gospodarczej.
Do założenia firmy obligują przede wszystkim:
- przekroczenie limitu przychodu dla działalności nierejestrowanej w danym miesiącu,
- zorganizowany i ciągły charakter działań: stałe wystawianie się na jarmarkach, regularne zakupy materiałów, reklama, sprzedaż wysyłkowa,
- zatrudnianie innych osób, nawet na umowy cywilnoprawne, do obsługi stoiska,
- wymogi organizatorów – część dużych imprez dopuszcza wyłącznie podmioty zarejestrowane.
Rejestracja działalności (CEIDG) nie wyklucza udziału w jarmarkach – przeciwnie, daje więcej możliwości: wystawienie faktury dla organizatora, łatwiejsze rozliczanie kosztów (materiały, paliwo, wynajem stoiska) i wizerunek profesjonalnego twórcy. Trzeba jednak liczyć się z ZUS-em i szerszymi obowiązkami podatkowymi.
Sprzedaż okazjonalna i jednorazowe jarmarki
Zdarza się, że ktoś tworzy rękodzieło „do szuflady”, a na jarmark w woj. lubelskim jedzie raz, bo zaprosili znajomi albo organizuje to lokalne koło gospodyń. Jeśli taka sprzedaż jest rzadka, przypadkowa i faktycznie jednorazowa, można mówić o tzw. sprzedaży okazjonalnej. Wtedy:
- nie ma potrzeby rejestracji działalności,
- dane przychody i tak mogą podlegać opodatkowaniu w PIT jako przychody z innych źródeł (w praktyce rzadko śledzone przy drobnych kwotach, ale jest to obowiązek ustawowy),
- organizator zwykle wymaga tylko podstawowych danych personalnych i opłaty za stoisko.
Jeśli jednak „jednorazowe” jarmarki zdarzają się co miesiąc, w różnych miejscach województwa, trudno utrzymać argument, że to tylko okazjonalna aktywność. Wtedy bezpieczniej jest przejść na działalność nierejestrowaną, a później na zarejestrowaną firmę.
Podstawy legalności: podatki przy sprzedaży rękodzieła na jarmarkach
Rozliczenie przychodów z działalności nierejestrowanej
Sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w woj. lubelskim w ramach działalności nierejestrowanej wymaga rozliczenia przychodów w rocznym zeznaniu PIT. Dochód (przychód minus koszty) wykazuje się w odpowiedniej części formularza, zwykle jako przychody z działalności nierejestrowanej.
Do kosztów można zaliczyć między innymi:
- zakup materiałów (włóczki, drewna, ceramiki, tkanin, farb),
- narzędzia i drobny sprzęt (nożyczki, igły, formy, pędzle),
- opłaty za stoisko na jarmarku,
- dojazdy (np. paliwo, bilety, w ramach ogólnych zasad podatkowych),
- materiały marketingowe: ulotki, wizytówki, baner.
Nie ma obowiązku prowadzenia pełnej księgowości, ale brak jakiejkolwiek ewidencji to proszenie się o kłopoty. Najrozsądniejsze rozwiązanie to prosta tabela przychodów i kosztów z datami, rodzajem sprzedaży, numerami paragonów lub oświadczeń oraz kwotami. Przy ewentualnej kontroli pozwala to udowodnić, że obchodzisz się z podatkami uczciwie.
Podatki przy zarejestrowanej działalności gospodarczej
Przy zarejestrowanej działalności gospodarczej sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w woj. lubelskim traktowana jest jak normalny obrót firmy. Należy:
- prowadzić księgę przychodów i rozchodów albo księgi rachunkowe (w zależności od formy),
- rozliczać się wg wybranej formy opodatkowania (skala, podatek liniowy, ryczałt – jeśli asortyment na to pozwala),
- rozważyć obowiązek rejestracji do VAT (np. po przekroczeniu limitu sprzedaży lub przy sprzedaży określonych produktów).
Zaletą jest możliwość wliczania w koszty większej ilości wydatków: amortyzacji sprzętu, zakupu namiotu wystawowego, systemów wystawienniczych, części kosztów telefonu czy internetu, jeśli służą firmie. Im lepiej udokumentowane koszty, tym niższy podatek, ale także większa papierologia – dlatego wielu rękodzielników korzysta z usług biura rachunkowego.
Czy trzeba kasę fiskalną na jarmarku w woj. lubelskim?
Kwestia kasy fiskalnej budzi sporo emocji. Przepisy zmieniają się co pewien czas, ale ogólny obraz jest taki:
- sprzedając w ramach działalności nierejestrowanej, co do zasady nie używasz kasy fiskalnej,
- w ramach zarejestrowanej działalności obowiązek zależy od rodzaju towaru, obrotu i czy sprzedajesz osobom fizycznym,
- istnieją zwolnienia z kasy fiskalnej do określonych limitów rocznych oraz przy spełnieniu innych warunków (trzeba sprawdzać aktualne rozporządzenia).
W praktyce część rękodzielników w lubelskim wybiera kasę fiskalną online lub kasę wirtualną, żeby uniknąć dyskusji z urzędnikami i mieć jasną ewidencję. Ułatwia to też współpracę z większymi organizatorami jarmarków oraz daje możliwość wystawiania paragonów i faktur „od ręki”. Na początku jednak, przy małej skali, korzysta się głównie z paragonów uproszczonych lub zwykłego potwierdzenia sprzedaży (np. w formie rachunku imiennego czy potwierdzenia transakcji BLIK).

Pozwolenia i formalności: co trzeba ustalić z organizatorem jarmarku
Umowa z organizatorem i regulamin jarmarku
Legalna sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w woj. lubelskim zaczyna się nie tylko od urzędu skarbowego, ale też od porządnej umowy z organizatorem. Zwykle jest to:
- gmina lub miasto (np. Lublin, Zamość, Chełm, Biała Podlaska),
- dom kultury, ośrodek promocji,
- organizacja pozarządowa, stowarzyszenie, fundacja,
- prywatna firma eventowa.
Podstawą jest regulamin jarmarku, który określa:
- kto może się wystawić (tylko rękodzielnicy, lokalne produkty, rolnicy itp.),
- jakie dokumenty są wymagane (NIP, REGON, oświadczenie o działalności nierejestrowanej),
- wysokość i sposób opłaty za stoisko,
- godziny otwarcia, zasady wjazdu na teren, montażu i demontażu,
- zakazy – np. sprzedaż alkoholu, żywności bez zezwoleń, używanie otwartego ognia.
Umowa (lub zgłoszenie) może mieć formę prostego formularza, który wysyłasz mailem, albo rozbudowanego dokumentu z załącznikami. Ważne, abyś miał kopię (wydruk lub PDF) oraz potwierdzenie płatności za stoisko – to także dowód kosztu w razie kontroli skarbowej i przy rozliczeniu dochodu.
Dokumenty, które warto mieć przy sobie na jarmarku
Podczas jarmarku w woj. lubelskim możesz spotkać kontrolę miejską, skarbową, sanepidu (jeśli sprzedajesz żywność) albo po prostu dociekliwego urzędnika z urzędu gminy. Dlatego warto zabrać ze sobą:
- dowód osobisty lub paszport,
- wydruk regulaminu jarmarku i potwierdzenie opłaty za stoisko,
- oświadczenie, że prowadzisz działalność nierejestrowaną (jeśli tak jest), z podaniem danych i numeru PESEL,
- jeśli masz firmę: wydruk wpisu z CEIDG lub KRS, NIP, REGON,
- ewentualne pozwolenia sanitarne (dla żywności, kosmetyków),
- prosty rejestr sprzedaży – nawet w zeszycie – z datami, kwotami i krótkim opisem sprzedanych produktów.
Praktyka pokazuje, że gdy twórca ma wszystko „pod ręką” i spokojnie wyjaśni, na jakiej podstawie sprzedaje, kontrole przebiegają bezkonfliktowo. Problem zaczyna się wtedy, gdy nie potrafisz powiedzieć, czy prowadzisz firmę, czy działalność nierejestrowaną, i nie masz żadnego dowodu opłaty za stoisko.
Dostęp do miejsca handlu: zgłoszenia w gminie
Część mniejszych jarmarków, np. w gminach wiejskich województwa lubelskiego, powstaje na zasadzie targowisk lub placów gminnych. Wtedy może obowiązywać lokalna uchwała rady gminy określająca:
- wysokość opłaty targowej lub opłaty za stoisko,
- godziny handlu,
- zasady korzystania z energii elektrycznej, sanitariatów,
- ewentualny wymóg wcześniejszego zgłoszenia miejsca handlu.
W praktyce wygląda to tak, że przed jarmarkiem dzwonisz do urzędu gminy lub ośrodka kultury, zgłaszasz chęć udziału, wypełniasz prosty formularz i w dniu wydarzenia opłacasz stoisko. W niektórych gminach pobiera się opłatę targową zgodnie z lokalną uchwałą. Potwierdzenie zapłaty (kwit, paragon) należy zachować.
Specyficzne wymogi dla rękodzieła: kiedy potrzebne są dodatkowe zezwolenia
Biżuteria, ceramika, dekoracje – najprostsze przypadki
Sprzedaż klasycznego rękodzieła na jarmarkach – biżuterii, makram, obrazów, rzeźb, toreb, dekoracji świątecznych, wyrobów z drewna – nie wymaga dodatkowych zezwoleń branżowych. Wystarczy legalny status podatkowy (działalność nierejestrowana lub gospodarcza) i umowa z organizatorem.
Mimo braku specjalnych pozwoleń, dobrze jest zadbać o:
- bezpieczeństwo użytkowania (brak ostrych krawędzi, nietoksyczne farby, stabilne mocowania),
- czytelne ceny i opisy – klient musi wiedzieć, co kupuje, z jakich materiałów, jak dbać o produkt,
- etykiety lub metki z nazwą twórcy, danymi kontaktowymi i podstawową instrukcją użytkowania (np. dla świec sojowych, biżuterii srebrnej).
To nie tylko kwestia przepisów konsumenckich, ale też budowania zaufania. Klient, który pamięta skąd jest produkt, łatwiej wróci po kolejne zakupy, także poza jarmarkiem.
Rękodzieło spożywcze: przetwory, wypieki, miody
Jeżeli oprócz klasycznego rękodzieła sprzedajesz na jarmarku w woj. lubelskim żywność (np. domowe ciasta, pierogi, chleb, przetwory, sery, miody, nalewki), wchodzisz w obszar regulowany przez:
- sanepid (Państwową Inspekcję Sanitarną),
- Inspekcję Weterynaryjną (przy wyrobach odzwierzęcych),
- przepisy o bezpieczeństwie żywności i żywienia.
W zależności od rodzaju produkcji i skali, możesz działać m.in. jako:
Formy legalizacji domowej produkcji żywności
Przy wyrobach spożywczych nie da się „przymknąć oka” – sanepid i weterynaria wymagają, żeby produkcja była w jakiś sposób uregulowana. W praktyce mały wytwórca z woj. lubelskiego może skorzystać głównie z dwóch dróg:
- działalność nierejestrowana + wpis do rejestru zakładów (sanepid / IW),
- normalna działalność gospodarcza (czasem w formie działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej – MLO).
Przy prostych produktach (np. ciasta, pierogi, przetwory warzywne, dżemy) często wystarcza zgłoszenie domowej kuchni do sanepidu jako zakładu produkującego żywność. Powiatowa Stacja Sanitarno‑Epidemiologiczna w Lublinie, Zamościu, Chełmie czy w mniejszych powiatach ma gotowe formularze – zgłaszasz adres, opisujesz rodzaj wyrobów, sposób pakowania i dystrybucji, po czym czekasz na akceptację lub wizytę kontrolną.
Przy miodach, serach, wędlinach i innych produktach pochodzenia zwierzęcego wchodzi do gry Powiatowy Lekarz Weterynarii. Możliwe jest wtedy zarejestrowanie:
- sprzedaży bezpośredniej (rolnik sprzedający swoje produkty konsumentom końcowym),
- działalności MLO – produkcja na niewielką skalę, głównie na rynek lokalny.
W obu przypadkach urzędnik będzie wymagał minimalnych standardów higienicznych w miejscu produkcji (odpowiednie blaty, zlew, oddzielone przechowywanie surowców i gotowych produktów, brak zwierząt w kuchni w czasie pracy itp.) oraz dokumentacji HACCP uproszczonej, czyli kilku prostych procedur bezpieczeństwa żywności.
Etykietowanie i sprzedaż żywności na stoisku
Przy żywności na jarmarku już sama estetyczna etykieta nie wystarczy – prawo określa obowiązkowe informacje dla konsumenta. Na każdym słoiku, butelce czy opakowaniu powinny znaleźć się m.in.:
- nazwa produktu (np. „Konfitura z malin pasteryzowana”),
- wykaz składników w kolejności malejącej,
- informacja o alergenach (np. gluten, orzechy, mleko),
- masa netto,
- termin przydatności („należy spożyć do… / najlepiej spożyć przed końcem…”),
- warunki przechowywania (np. „po otwarciu przechowywać w lodówce”),
- dane producenta: imię i nazwisko lub nazwa firmy, adres, ew. numer weterynaryjny / sanepidowski.
Na stoisku dobrze jest też wywiesić krótką informację o alergenach przy produktach sprzedawanych luzem (np. ciasta krojone, pierogi na wagę). Kartka z napisem: „Produkty mogą zawierać: gluten, jaja, mleko, orzechy” rozwiązuje wiele potencjalnych sporów i pokazuje, że traktujesz temat poważnie.
Ręcznie robione kosmetyki i środki pielęgnacyjne
Osobną kategorią są wyroby typu mydła glicerynowe, kule do kąpieli, kremy, balsamy, olejki. Choć wyglądają jak rękodzieło, prawo traktuje je jak kosmetyki. To oznacza szereg wymogów:
- zgłoszenie produktu w systemie CPNP (unijny portal zgłaszania kosmetyków),
- raport bezpieczeństwa sporządzony przez uprawnioną osobę (chemik, technolog, kosmetolog z odpowiednimi kwalifikacjami),
- spełnienie wymogów Dobrej Praktyki Produkcyjnej (GMP),
- pełne etykietowanie zgodne z rozporządzeniem 1223/2009/WE.
Dlatego wielu rękodzielników zamiast „własnej produkcji od zera” wybiera model:
- zakup baz kosmetycznych z gotową dokumentacją (np. bazowe mydła, kremy),
- własna oprawa: ręczne krojenie, pakowanie, dekoracyjne etykiety, pudełka, zestawy prezentowe.
Wtedy na jarmarku sprzedajesz towar w pełni legalny pod względem bezpieczeństwa, a Twoje rękodzieło polega głównie na designie i kompozycji zestawów. Rozwiązanie szczególnie popularne w Lublinie czy Kazimierzu Dolnym, gdzie klient oczekuje ładnego, lokalnego „gotowca na prezent”.
Wyroby z elementami broni, alkoholu, tytoniu – strefa podwyższonego ryzyka
Pojawiają się też pytania o ozdobne noże, repliki broni, zapalniczki z nadrukiem, piersiówki z alkoholem. Tutaj ostrożność musi być podwójna:
- repliki, noże, kusze mogą podlegać przepisom o broni i amunicji – nie każdy model wolno oferować bez zezwoleń,
- alkohol (nawet „rękodzielnicze nalewki”) wymaga koncesji i rozliczeń akcyzowych,
- wyroby tytoniowe i „papierosy ziołowe” objęte są dodatkowymi ograniczeniami sprzedaży i reklamy.
Jeśli Twoje rękodzieło choćby ociera się o te kategorie, lepiej skonsultować się z prawnikiem lub izbą rzemieślniczą, niż ryzykować konfiskatę towaru na środku jarmarku. W praktyce większość organizatorów w woj. lubelskim wprost zakazuje tego typu asortymentu w regulaminie.
Bezpieczeństwo na stoisku i odpowiedzialność wobec klientów
Odpowiedzialność za produkt i reklamacje
Sprzedając rękodzieło, wchodzisz w rolę przedsiębiorcy wobec klienta, nawet jeśli działasz bez rejestracji firmy. Obowiązują Cię wtedy przepisy o:
- rękojmi za wady rzeczy sprzedanej,
- prawach konsumenta (informacje, reklamacje, zwroty przy sprzedaży na odległość).
Kupujący ma prawo zgłosić wadę produktu (np. rozklejająca się torebka, pękający naszyjnik) i żądać naprawy, wymiany lub obniżki ceny. Na jarmarku dobrze mieć prostą procedurę:
- krótką kartkę z danymi kontaktowymi i informacją, jak zgłosić reklamację,
- zasadę: „jeśli coś się zepsuje w rozsądnym czasie przy normalnym użytkowaniu – naprawiam lub wymieniam”.
W praktyce większość sporów udaje się rozwiązać po ludzku: poprawką, darmową naprawą albo rabatem przy kolejnym zakupie. Jasne zasady pomagają jednak uniknąć nerwowych sytuacji i pokazują, że traktujesz swoją twórczość jak pełnoprawny produkt, a nie przypadkowe „ręczne robótki”.
Ubezpieczenie OC i ochrona przed wypadkami
Druga sprawa to szkody, które może wyrządzić Twoje stoisko. Przewrócony stojak z ceramiką, zahaczony przedłużacz, cieknąca świeca – jeśli ktoś się przez to potłucze lub zniszczy ubranie, roszczenie może być skierowane do Ciebie.
Dobrą praktyką jest wykupienie ubezpieczenia OC działalności obejmującego udział w targach i jarmarkach. Składka bywa symboliczna, a przy poważniejszym wypadku ratuje domowy budżet. Część organizatorów większych imprez (np. jarmarki świąteczne w Lublinie) wprost wymaga takiej polisy i prosi o numer na etapie zgłoszenia.
Oprócz samego ubezpieczenia liczą się też proste działania:
- stabilne zamocowanie namiotu i stojaków (szczególnie przy wietrze),
- zabezpieczenie kabli i przedłużaczy (taśma, listwy ochronne),
- rozsądne używanie świec i lamp – bez otwartego ognia przy tkaninach czy papierze,
- przejrzyste ustawienie stołu, żeby klienci nie potykali się o skrzynki i kartony.
Ochrona danych przy przyjmowaniu zamówień
Na jarmarkach często zbiera się zamówienia indywidualne – np. obraz na życzenie, personalizowaną biżuterię czy zestaw prezentowy wysyłany pocztą. Zbierasz wtedy imię i nazwisko, telefon, adres e‑mail, czasem adres do wysyłki. To już dane osobowe w rozumieniu RODO.
Nie trzeba od razu zatrudniać inspektora ochrony danych, ale dobrze:
- zapisywać tylko dane faktycznie potrzebne do realizacji zamówienia,
- przechowywać je w jednym, zabezpieczonym miejscu (np. notes + szuflada, plik w telefonie zabezpieczony hasłem),
- nie udostępniać danych nikomu poza firmą kurierską czy pocztą,
- usuwać stare dane po zrealizowaniu zamówienia i okresie niezbędnym na ewentualne reklamacje.
Jeśli prowadzisz newsletter lub zapisujesz klientów na listę mailingową, potrzebna jest już odrębna zgoda na cele marketingowe. Najprościej: osobna, podpisana kratka w formularzu lub zapis mailowy po jarmarku.

Relacje z organizatorem i innymi wystawcami
Negocjowanie warunków stoiska
Warunki udziału w jarmarkach w woj. lubelskim potrafią się skrajnie różnić. Na małej imprezie gminnej płacisz symboliczne kilkadziesiąt złotych, w centrum Lublina – kilkukrotnie więcej. Zanim wyślesz przelew, dobrze przeanalizować:
- czy w cenie jest dostęp do prądu i ile masz gniazdek,
- czy organizator zapewnia stolik, krzesła, namiot, czy wszystko musisz przywieźć samodzielnie,
- jakie są zasady odwołania udziału (np. choroba, ulewa, odwołanie imprezy),
- czy istnieją dodatkowe opłaty – za sprzątanie, dodatkowe metry, nocne pilnowanie stoiska.
Przy większych wydarzeniach warto próbować negocjować lokalizację stoiska – narożne miejsca, okolice sceny lub głównego wejścia zazwyczaj generują większy ruch, ale też bywają droższe. Niektóre miasta (np. Zamość, Nałęczów) rezerwują część najlepszych miejsc dla lokalnych twórców z terenu gminy – wtedy przydaje się zaświadczenie o miejscu zamieszkania lub członkostwie w lokalnym stowarzyszeniu.
Wspólne stoiska i współdzielenie kosztów
W początkowej fazie działalności sensowne bywa dzielenie stoiska z innym rękodzielnikiem. Gmina lub organizator zwykle nie ma nic przeciwko, o ile:
- w zgłoszeniu jasno wskażecie, że stoisko będzie współdzielone,
- asortyment obu osób jest zgodny z regulaminem,
- jedna osoba jest formalnym „liderem” kontaktu (podaje dane do faktury, wystawia rachunki, prowadzi ewidencję).
Od strony podatkowej dobrze spisać prostą umowę współpracy między sobą (choćby na jednej kartce), w której rozdzielicie:
- kto ile płaci za stoisko,
- kto rozlicza wspólne koszty (np. paliwo, wspólny baner),
- jak dzielicie przychody, jeśli prowadzicie wspólną kasę.
Przy działalności nierejestrowanej najlepiej, żeby każdy sprzedawał „na siebie” – osobne ceny, osobna ewidencja. Wtedy w razie kontroli jasne jest, kto jest stroną sprzedaży danego produktu.
Konflikty o asortyment i nieuczciwą konkurencję
Na wielu jarmarkach pojawia się napięcie między prawdziwym rękodziełem a tanim importem z hurtowni. Jeśli płacisz tę samą stawkę za stoisko, a obok ktoś sprzedaje przemysłowe ozdoby udające handmade, trudno o spokojne emocje.
Większość regulaminów w woj. lubelskim zawiera zapis, że dopuszczone są wyłącznie:
- produkty własnego autorstwa,
- lokalne wyroby regionalne,
- ewentualnie handel określonym asortymentem (np. książki, antyki) – z zaznaczeniem, że nie jest to masowy import.
Jeśli widzisz ewidentne naruszenie, możesz zgłosić sprawę organizatorowi, ale dobrze robić to spokojnie i rzeczowo, bez publicznych awantur. W praktyce organizatorom zależy na jakości imprezy – jeśli mają podstawy, często proszą o usunięcie zakazanego asortymentu albo nie zapraszają danej osoby na kolejne edycje.
Budowanie marki rękodzielnika w woj. lubelskim
Rozpoznawalna nazwa i identyfikacja wizualna
Jeśli chcesz sprzedawać legalnie i stabilnie, przydaje się spójna marka. Nawet przy działalności nierejestrowanej możesz korzystać z nazwy fantazyjnej (np. „Sznurki z Lubelszczyzny”) – w rozliczeniach podatkowych używasz jednak imienia i nazwiska.
Kilka prostych elementów robi różnicę:
- baner lub roll‑up z nazwą i krótkim opisem (np. „makramy i dekoracje z woj. lubelskiego”),
- tabliczka z nazwą i imieniem i nazwiskiem – ułatwia późniejsze odnalezienie Cię w sieci,
- krótkie hasło opisujące Twój styl („ceramika z Roztocza”, „lniane torby szyte w Lublinie”),
- stojak z wizytówkami lub ulotkami zawierającymi dane wymagane przepisami (imię i nazwisko, dane kontaktowe),
- jedna, maksymalnie dwie proste kartki informacyjne – np. „Jak dbać o makramę”, „Pranie i pielęgnacja tekstyliów”.
- profil w mediach społecznościowych z nazwą marki,
- prostą stronę-wizytówkę na gotowym szablonie,
- galerię dotychczasowych realizacji,
- informację, na jakich jarmarkach w woj. lubelskim się pojawiasz.
- udział w imprezach z niższą opłatą za stoisko lub nawet bezpłatnie,
- dodatkową promocję w gminnych mediach,
- dostęp do szkoleń z przedsiębiorczości i marketingu.
- gminnych ośrodków kultury (np. GOK Niemce, GOK Wólka),
- miejskich domów kultury w Lublinie, Chełmie, Białej Podlaskiej,
- lokalnych grup działania (LGD), które często prowadzą nabory na stoiska podczas festynów i dożynek.
- konkretnym regulaminem sprzedaży i kontrolą asortymentu przed imprezą,
- wyższą opłatą za stoisko, ale też znacząco większym ruchem,
- wymogiem posiadania kasy fiskalnej przy dłuższych, kilkutygodniowych imprezach (szczególnie gdy przekraczasz limit zwolnienia).
- duże natężenie ruchu turystycznego,
- mniejsze jarmarki powiązane z festiwalami,
- powracających, stałych wystawców.
- stoiska kół gospodyń wiejskich,
- lokalnych twórców ludowych,
- indywidualnych rękodzielników z okolicy.
- ewidencję sprzedaży (działalność nierejestrowana) albo dokumenty firmowe,
- rachunki na zakup materiałów, jeśli działasz jako przedsiębiorca,
- podstawowe dane kontaktowe dla klientów.
- mniejszych imprezach gminnych,
- krótszych, jednodniowych wydarzeniach,
- jarmarkach tematycznych ściśle związanych z Twoim produktem (np. „Święto Miodu”, „Jarmark Rękodzieła”).
- opłatę za stoisko (brutto),
- koszty dojazdu (paliwo, ewentualne bilety),
- nocleg (jeśli jedziesz dalej niż na 1 dzień),
- wyżywienie dla Ciebie i ewentualnej osoby do pomocy,
- drobne wydatki: parking, worki na śmieci, taśmy, dodatkowe żarówki,
- składkę na ubezpieczenie OC rozłożoną na liczbę imprez w roku.
- podział sprzedaży na miesiące kalendarzowe,
- zapisywanie przychodu po każdym jarmarku,
- reagowanie z wyprzedzeniem – jeśli zbliżasz się do limitu, decydujesz, czy:
- rejestrujesz działalność gospodarczą,
- ograniczasz liczbę imprez do końca miesiąca.
- arkusz kalkulacyjny z kolumnami: data, miejsce jarmarku, przychód, główne koszty,
- segregator z umowami z organizatorami, potwierdzeniami przelewów za stoiska i rachunkami za materiały,
- notatnik w telefonie, w którym spisujesz gotówkę utargowaną każdego dnia.
- prostej umowy komisowej (odstęp od ceny, termin rozliczenia),
- ustalenia, kto odpowiada za szkody, kradzież czy zniszczenie towaru,
- jasnych zasad znakowania produktów – kto wystawia paragony lub faktury klientom.
- kto wystawia dokument sprzedaży – Ty czy organizator,
- kto odpowiada za bezpieczeństwo uczestników (nożyczki, kleje na gorąco, narzędzia),
- czy Twoje wynagrodzenie jest ryczałtowe, czy zależne od liczby osób.
- Sprzedaż rękodzieła na jarmarkach w woj. lubelskim można prowadzić jako działalność nierejestrowaną, zarejestrowaną działalność gospodarczą lub sprzedaż okazjonalną – wybór formy zależy od skali, częstotliwości i zorganizowania sprzedaży.
- Działalność nierejestrowana jest możliwa, jeśli nie prowadziło się firmy w ostatnich 60 miesiącach, przychód miesięczny nie przekracza ustawowego limitu i nie zatrudnia się pracowników; mimo braku rejestracji w CEIDG trzeba rozliczać dochód w PIT.
- Konieczność rejestracji działalności gospodarczej pojawia się przy przekroczeniu limitu przychodu, stałej i zorganizowanej sprzedaży (wiele jarmarków, stała oferta, reklama, sklep online), zatrudnianiu innych osób lub gdy wymagają tego organizatorzy imprez.
- Sprzedaż okazjonalna dotyczy faktycznie jednorazowych, rzadkich wystąpień na jarmarku i nie wymaga rejestracji działalności, ale przychód co do zasady podlega opodatkowaniu w PIT jako przychody z innych źródeł.
- Przy działalności nierejestrowanej warto prowadzić prostą ewidencję przychodów i kosztów (materiały, opłaty za stoisko, dojazdy, materiały promocyjne), by móc prawidłowo rozliczyć podatek i obronić się w razie kontroli.
- Przy zarejestrowanej działalności gospodarczej obowiązuje już pełniejsze rozliczanie (KPiR lub księgi rachunkowe, wybór formy opodatkowania, potencjalny VAT), ale w zamian można szerzej zaliczać wydatki na rękodzieło i udział w jarmarkach do kosztów uzyskania przychodu.
Materiały promocyjne i informacje przy stoisku
Na jarmarku masz kilka sekund, żeby przechodzień zrozumiał, co robisz i skąd jesteś. Dobrze przygotowane stoisko to nie tylko ładne rzeczy, ale też czytelne informacje.
W wielu gminach w regionie (np. Kazimierz Dolny, Janów Lubelski) klienci wracają na te same jarmarki co roku. Jeśli zabiorą Twoją wizytówkę, łatwiej im trafić właśnie do Ciebie, a nie „do tej pani z rogu, co miała ładne świeczki”.
Obecność w internecie a sprzedaż na jarmarkach
Nawet jeśli sprzedajesz głównie offline, klienci często pytają o profil na Facebooku, Instagramie czy stronę www. Możesz prowadzić działalność nierejestrowaną i jednocześnie mieć:
W opisie profilu dobrze umieścić swoje imię i nazwisko oraz formę działania („sprzedaż w ramach działalności nierejestrowanej”, „przedsiębiorca” – jeśli masz NIP). Dla klienta liczy się przejrzystość – wie, z kim zawiera umowę i jak się z Tobą skontaktować po zakupie.
Prosty trik: po każdym jarmarku zrób kilka zdjęć stoiska, podpisz miejscowość i wydarzenie („Jarmark Bożonarodzeniowy – Lublin, Plac Litewski”) i wrzuć w social media. Przy kolejnej edycji ludzie często przychodzą „z telefonu”, pokazując zdjęcie rzeczy sprzed roku.
Współpraca z lokalnymi instytucjami i stowarzyszeniami
Woj. lubelskie ma gęstą sieć domów kultury, bibliotek, LGD i stowarzyszeń, które organizują jarmarki, kiermasze i warsztaty. Dla rękodzielnika to szansa na:
Warto zaglądać na strony:
Członkostwo w stowarzyszeniu twórców lub kole gospodyń wiejskich może dawać pierwszeństwo przy zapisach na imprezy, a czasem także wsparcie przy formalnościach (np. wspólny NIP stowarzyszenia, wspólne ubezpieczenie OC).

Specyfika wybranych jarmarków w woj. lubelskim
Imprezy miejskie: Lublin, Zamość, Chełm
W większych miastach regionu organizacja zwykle jest bardziej sformalizowana. Przy jarmarkach świątecznych i tematycznych trzeba liczyć się z:
Przy jarmarkach na Starym Mieście w Lublinie organizator często narzuca ujednolicone domki, godziny otwarcia i wygląd stoisk. Trzeba się w to wpisać, ale za to nie martwisz się o namiot, prąd czy pilnowanie stoiska nocą – to zwykle wchodzi w cenę.
W Zamościu i Chełmie na jarmarkach historycznych i festiwalach tematycznych organizatorzy mocno pilnują charakteru imprezy. Rękodzieło „z epoki” (np. skórzane sakwy, ceramika w stylu ludowym) ma większe szanse na przyjęcie niż nowoczesne gadżety. Przy zgłoszeniu przydają się zdjęcia produktów i krótki opis technik.
Jarmarki w miejscowościach turystycznych
Kazimierz Dolny, Nałęczów, Krasnobród czy Zwierzyniec mają swój rytm sezonu. Wiosna i lato to:
Nowym twórcom lokalnym często pomaga bezpośredni kontakt z organizatorem: telefon, osobista wizyta w urzędzie gminy lub domu kultury, pokazanie próbek prac. Jeśli pokażesz, że Twoje rękodzieło wpisuje się w klimat miejsca (np. pejzaże Wisły, motywy z lessowych wąwozów), łatwiej o atrakcyjne miejsce i życzliwe nastawienie.
Na imprezach turystycznych kluczowa bywa też logistyka: miejsca parkingowe, możliwość dojazdu samochodem pod stoisko na czas rozładunku, dostęp do toalety. Warto dopytać o to przed podpisaniem umowy – szczególnie jeśli masz ciężką ceramikę czy metaloplastykę.
Imprezy gminne, dożynki i festyny
Na poziomie gminy atmosfera jest zwykle luźniejsza, a formalności prostsze, ale nie znaczy to, że nikt nie patrzy na legalność sprzedaży. Na dożynkach czy „Dniach Gminy” spotkasz:
Zazwyczaj wystarczy zgłoszenie do GOK-u lub urzędu, oświadczenie o legalnym pochodzeniu towaru i – w przypadku gastronomii – spełnienie wymogów sanitarno-epidemiologicznych. Rękodzieło (biżuteria, tekstylia, drewno, ceramika) ma prostszą ścieżkę, ale nadal musisz mieć:
Zaletą takich imprez jest to, że budujesz rozpoznawalność w swojej gminie. Kiedy mieszkańcy zobaczą Cię później w internecie lub w lokalnym sklepie z produktami regionalnymi, łatwiej zdecydują się na większe zamówienie – np. dekoracje na wesele czy upominki firmowe.
Planowanie sezonu i finansów rękodzielnika
Dobór jarmarków do etapu rozwoju działalności
Nie każdy jarmark jest dla każdego. W początkowej fazie bezpieczniej testować asortyment na:
Dopiero gdy widzisz, że sprzedaż jest stabilna, możesz myśleć o droższych, kilkudniowych jarmarkach w centrum Lublina czy dużych miast regionu. Tam stawka za stoisko jest wyższa, rosną też koszty dojazdu, noclegu i wyżywienia. Ryzyko opłaca się, jeśli masz już sprawdzony asortyment, dopracowaną prezentację i zapas towaru.
Budżet wyjazdu na jarmark
Żeby sprzedaż była legalna i opłacalna, konieczne jest policzenie wszystkich kosztów. Przed każdym wyjazdem dobrze spisać:
Dopiero po zsumowaniu widzisz, czy przy realistycznej sprzedaży jarmark ma szansę się zwrócić. Wielu rękodzielników przyjmuje prostą zasadę: przychód z jarmarku powinien przynajmniej trzykrotnie przekraczać opłatę za stoisko, inaczej impreza jest „na granicy sensu”.
Kontrola limitów przy działalności nierejestrowanej
Jeśli korzystasz z działalności nierejestrowanej, musisz pilnować, by nie przekroczyć miesięcznego limitu przychodu (powiązanego z wysokością minimalnego wynagrodzenia). W sezonie jarmarkowym bardzo łatwo „przestrzelić” ten próg.
Pomaga prosta ewidencja:
Przy częstych jarmarkach na terenie całego woj. lubelskiego rejestracja firmy prędzej czy później staje się naturalnym krokiem. W zamian zyskujesz możliwość wystawiania faktur, startowania w przetargach na większe zamówienia i szersze rozliczanie kosztów.
Proste narzędzia do ewidencji i rozliczeń
Nie trzeba od razu inwestować w rozbudowany program księgowy. Wystarczy:
Dzięki temu w razie kontroli skarbowej lub przy zakładaniu firmy masz wszystko uporządkowane. Księgowy lub doradca podatkowy szybciej oceni, jaka forma opodatkowania będzie dla Ciebie najkorzystniejsza, uwzględniając specyfikę sezonowych przychodów z jarmarków.
Rozszerzanie działalności poza jarmarki
Współpraca ze sklepami lokalnymi i punktami informacji turystycznej
Jeśli Twoje produkty dobrze „idą” na jarmarkach w jednym regionie, kolejnym krokiem może być sprzedaż komisowa w lokalnych sklepach z pamiątkami czy produktami regionalnymi. Lublin, Kazimierz Dolny, Zamość i Nałęczów mają punkty, które szukają sprawdzonych twórców.
Pod kątem prawnym potrzebujesz:
Jarmarki są wtedy miejscem, gdzie zdobywasz kontakty – rozdajesz wizytówki, rozmawiasz z właścicielami lokalnych punktów sprzedaży i prezentujesz próbki rękodzieła.
Warsztaty i pokazy zamiast samej sprzedaży
Na wielu wydarzeniach w woj. lubelskim organizatorzy szukają nie tylko wystawców, ale też osób prowadzących warsztaty rękodzielnicze lub krótkie pokazy na scenie. To dodatkowe źródło dochodu, ale też inne obowiązki.
Przy warsztatach płatnych dla uczestników trzeba doprecyzować:
Pokazy rękodzieła na scenie (np. podczas dożynek czy miejskiego festynu) często są opłacane z budżetu promocji kultury. Wtedy podpisujesz umowę o dzieło lub zlecenie. Dobrze zachować egzemplarz umowy, bo to część Twojej historii przychodów – liczy się przy rozważaniu pełnej rejestracji działalności.
Sprzedaż internetowa uzupełniająca jarmarki
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy mogę sprzedawać rękodzieło na jarmarku w woj. lubelskim bez zakładania firmy?
Tak, możesz sprzedawać rękodzieło w ramach działalności nierejestrowanej albo jako sprzedaż okazjonalną. Działalność nierejestrowana jest możliwa, jeśli nie prowadziłeś firmy w ostatnich 60 miesiącach (z pewnymi wyjątkami), nie przekraczasz miesięcznego limitu przychodu oraz traktujesz sprzedaż jako drobną, dodatkową aktywność bez pracowników.
Jeśli jedziesz na pojedynczy jarmark „dla próby” i jest to faktycznie jednorazowa sytuacja, można mówić o sprzedaży okazjonalnej. Wtedy nie rejestrujesz ani firmy, ani działalności nierejestrowanej, ale przychód co do zasady nadal podlega rozliczeniu w PIT.
Kiedy muszę zarejestrować działalność gospodarczą, sprzedając rękodzieło na jarmarkach?
Działalność gospodarczą musisz zarejestrować, gdy przekroczysz limit przychodów dla działalności nierejestrowanej w danym miesiącu lub gdy Twoja sprzedaż ma już zorganizowany i ciągły charakter: regularnie wystawiasz się na jarmarkach (np. w Lublinie, Zamościu, Chełmie), prowadzisz sklep online, robisz reklamy, masz stałych klientów czy zatrudniasz inne osoby.
Część większych jarmarków w woj. lubelskim przyjmuje wyłącznie zarejestrowanych przedsiębiorców. Działalność wpisana do CEIDG daje możliwość wystawiania faktur, rozliczania szerszego katalogu kosztów, ale wiąże się też z obowiązkiem opłacania ZUS i pełniejszą księgowością.
Jak rozliczyć podatek z działalności nierejestrowanej za sprzedaż rękodzieła na jarmarkach?
Dochód z działalności nierejestrowanej rozliczasz w rocznym zeznaniu PIT jako osobną pozycję (przychody z działalności nierejestrowanej). Podatek płacisz od dochodu, czyli przychodu pomniejszonego o koszty uzyskania przychodu.
Do kosztów możesz zaliczyć m.in. materiały (włóczki, tkaniny, drewno, farby), drobne narzędzia, opłaty za stoisko, dojazd oraz wydatki na podstawowy marketing. Warto prowadzić prostą tabelę przychodów i kosztów z datami i kwotami – to ułatwia rozliczenie i ewentualną kontrolę.
Czy potrzebuję kasy fiskalnej, sprzedając rękodzieło na jarmarku w lubelskim?
Przy działalności nierejestrowanej co do zasady nie musisz mieć kasy fiskalnej. W przypadku zarejestrowanej działalności obowiązek zależy od rodzaju sprzedawanych towarów, rocznego obrotu oraz tego, czy sprzedajesz osobom fizycznym.
Istnieją zwolnienia z kasy fiskalnej do określonych limitów i przy spełnieniu dodatkowych warunków, dlatego trzeba sprawdzać aktualne rozporządzenia. Wielu rękodzielników decyduje się jednak na kasę (online lub wirtualną), aby mieć przejrzystą ewidencję i uniknąć sporów z urzędem skarbowym czy organizatorami jarmarków.
Jakie dokumenty mogą być wymagane przez organizatora jarmarku w woj. lubelskim?
Organizator (gmina, dom kultury, fundacja, firma eventowa) zazwyczaj wymaga wypełnienia formularza zgłoszeniowego i akceptacji regulaminu jarmarku. W zależności od formy Twojej sprzedaży mogą być potrzebne: dane osobowe, NIP/REGON, oświadczenie o prowadzeniu działalności nierejestrowanej lub dane firmy.
Regulamin określa też opłaty za stoisko, godziny pracy, zasady wjazdu na teren oraz zakazy (np. sprzedaży alkoholu czy żywności bez zezwoleń). Warto przechowywać kopię umowy/regulaminu oraz potwierdzenie opłaty za stoisko – przyda się to zarówno wobec organizatora, jak i przy rozliczeniach podatkowych.
Czym różni się sprzedaż okazjonalna od działalności nierejestrowanej przy rękodziele?
Sprzedaż okazjonalna dotyczy sytuacji faktycznie jednorazowych lub bardzo rzadkich – np. pojedynczy udział w lokalnym jarmarku, gdy na co dzień nie sprzedajesz rękodzieła. Nie wymaga to ani rejestracji firmy, ani działalności nierejestrowanej, choć uzyskany przychód powinien zostać rozliczony w PIT jako przychody z innych źródeł.
Działalność nierejestrowana to już powtarzalna, zorganizowana sprzedaż, ale na małą skalę i poniżej ustawowego limitu przychodów. Wymaga ona prowadzenia podstawowej ewidencji i rozliczenia w PIT jako działalności nierejestrowanej, ale nadal bez wpisu do CEIDG i składek ZUS.
Jakie koszty mogę odliczyć, sprzedając rękodzieło w ramach firmy na jarmarkach?
Przy zarejestrowanej działalności gospodarczej możesz zaliczyć w koszty m.in.: zakup materiałów i narzędzi, opłaty za stoiska, dojazdy, noclegi związane z wyjazdem na jarmark, zakup namiotu wystawowego i systemów ekspozycyjnych, a także część kosztów telefonu, internetu czy sprzętu komputerowego używanych w firmie.
Im lepiej udokumentowane koszty (faktury, paragony, umowy), tym niższa podstawa opodatkowania. Ze względu na większą liczbę dokumentów wielu twórców korzysta z usług biura rachunkowego, zwłaszcza gdy poza jarmarkami prowadzą też sprzedaż online.






